Marsz antyimigracyjny „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski” – 6 września w Warszawie
Marsz antyimigracyjny „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski” odbędzie się już 6 września w Warszawie. To będzie moment, w którym jasno wyrazimy sprzeciw wobec polityki masowej, niekontrolowanej imigracji narzucanej Polsce przez Komisję Europejską i posłusznie realizowanej przez obecny rząd.
„6 września — tego dnia razem wyjdziemy na ulice Warszawy, aby stanowczo sprzeciwić się polityce masowej, niekontrolowanej imigracji narzucanej Polsce przez Komisję Europejską oraz obecny rząd”
— wybrzmiało donośnie podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Centrum Kształcenia Młodzieży „Kuźnia”, zapowiadającej nadchodzące wydarzenie.
Tego dnia WARSZAWA stanie się miejscem, w którym głośno i wyraźnie powiemy: DOŚĆ!
Dość polityce „otwartych granic”, narzucanej z Brukseli i potulnie realizowanej przez rząd Donalda Tuska. Dość sprowadzania do Polski obcych kulturowo mas imigrantów, którzy nie tylko nie chcą się integrować, ale coraz częściej stanowią realne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.
To nie jest problem przyszłości. To dzieje się teraz.

Trasa marszu „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski”
Marsz antyimigracyjny rozpoczynamy o godz. 13:00 pod siedzibą Komisji Europejskiej przy ul. Jasnej 1 w Warszawie. To tam mieści się instytucja, która poprzez Pakt Migracyjny i mechanizmy przymusowej relokacji forsuje politykę groźną dla całej Europy Środkowej. Stamtąd przejdziemy pod Sejm RP, miejsce, które winno być świątynią polskiej suwerenności, a stało się wykonawcą cudzych decyzji. Na trasie znajdzie się także Ambasada Niemiec, państwa, które swoją nieodpowiedzialną polityką „willkommen” doprowadziło do katastrofy na własnych ulicach i dziś próbuje zrzucić skutki tej katastrofy na innych.
“Widzieliśmy co wydarzyło się w Toruniu, widzieliśmy co wydarzyło się w miejscowości Nowe, widzimy, że przestępczość wśród społeczności migranckiej wzrasta. I bardzo dobrze, że Polacy oddolnie organizują się w patrole obywatelskie”
– mówił prezes Młodzieży Wszechpolskiej Marcin Osowski

Data nieprzypadkowa lekcja historii
Celem, jaki towarzyszy idei, kryjącej się pod nazwą marsz antyimigracyjny „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski” jest zaprotestowanie przeciwko polityce migracyjnej polskiego rządu, polegającej na ściąganiu imigrantów do naszego kraju z całego świata oraz upamiętnienie jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski i Europy – Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 roku. Wojska polskie pod wodzą króla Jana III Sobieskiego, w sojuszu z wojskami cesarza Leopolda I, stanęły do walki z armią osmańską pod dowództwem Kara Mustafy. Był to moment kluczowy dla przyszłości Europy, a jego znaczenie wykraczało daleko poza wynik samej bitwy. Jan III Sobieski uratował wtedy nie tylko Polskę, ale i całą chrześcijańską Europę przed islamską nawałą. Dziś sytuacja jest inna w formie, ale podobna w istocie, znów musimy bronić naszej cywilizacji przed falą, która niesie ze sobą zagrożenie dla życia, wolności i tożsamości narodów.
Marsz antyimigracyjny a obrona polskiej tożsamości
Marsz antyimigracyjny „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski” idzie pod hasłem, które nie jest nawoływaniem do nienawiści, to deklaracja normalności. Jak powiedział Prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” Bartosz Malewski: „Polska ma być państwem dla Polaków, bo dla kogo innego miałaby być Polska?”. Jeśli ta prosta prawda kogokolwiek oburza, to problem leży w nim, a nie w nas.
Statystyki biją na alarm
Fakty są niepodważalne:
- 2022 r. – 22 774 przestępstw popełnionych przez cudzoziemców
- 2023 r. – 24 208
- 2024 r. – 26 222
To wzrost o 3 448 przypadków w dwa lata (+15,14%).
Za tymi liczbami kryją się morderstwa, napady, kradzieże, pobicia, czy gwałty. To jest cena polityki „otwartych drzwi”, którą płacimy już dziś, a rachunek rośnie.
Ostatnie incydenty – nadciąga chaos?
Ostatnie tygodnie przyniosły szereg wydarzeń, które jasno pokazują, jak niekontrolowana imigracja przekłada się na realne problemy z bezpieczeństwem i porządkiem publicznym w Polsce.
- „Tajny” koncert przy ul. Ordona – Dzień przed planowanym koncertem białoruskiego rapera na Stadionie Narodowym, na warszawskiej Woli (na terenach kolejowych przy ul. Ordona), odbył się spontaniczny zlot fanów. Inspirowane przez artystę i nagłośnione w sieci wydarzenie, finalnie przyciągnęło setki osób. Wydarzenie to nie było wcześniej zgłoszone ani zaaprobowane przez władze miasta, co nadało mu nielegalny charakter. Tej nielegalnej imprezie towarzyszył okropny hałas, a sama libacje trwała do późnych godzin nocnych. Pijani i agresywni uczestnicy załatwiali potrzeby fizjologiczne w miejscach publicznych, spowodowany przez nich chaos wymagał interwencji kilkuset policjantów. Takie sytuacje pokazują, że masowe skupiska obcych kulturowo społeczności sprzyjają powstawaniu tzw. „stref bezprawia”, w których normy i przepisy przestają obowiązywać.
- Warszawskie metro – media społecznościowe obiegły nagrania ukazujące agresywne, prowokacyjne zachowania ukraińskiej młodzieży wobec współpasażerów. Były to osoby jadące na wcześniej wspomniany koncert. Brak reakcji i widoczna pewność bezkarności, to sygnał alarmowy, że część przybyszów nie tylko nie zamierza integrować się z polskim społeczeństwem, ale otwarcie okazuje pogardę dla naszych norm i zasad. Jako Polacy, musimy mieć świadomość, że to jest nasz kraj i tu panują nasze zasady, a każda gościnność ma swoje granice.
- Koncert białoruskiego rapera Maxa Korzha na Stadionie Narodowym – impreza, w której dominowali obywatele Ukrainy i Białorusi, przerodziła się w serię incydentów: bójki z ochroną, wtargnięcia na płytę boiska, interwencje policji. W sumie Policja zatrzymała 199 osób. Jakby tego było mało, to w tłumie pojawiły się symbole wrogie polskiej historii i tożsamości: flaga OUN-UPA, organizacji ukraińskiej odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu, oraz nazistowski „Wilczy Hak”. Sama obecność tych symboli w sercu stolicy, bez stanowczej reakcji organizatorów, jest niezwykle hańbiąca i oburzająca.
Tych wydarzeń nie można traktować jako incydentalnych. Jest to realne ostrzeżenie, jak wygląda początek procesu utraty kontroli nad porządkiem publicznym. To dokładnie ten sam scenariusz, który przez lata rozgrywał się w wielu krajach Europy Zachodniej, od dzielnic Paryża po ulice Sztokholmu i zawsze prowadził do powstania obszarów wyjętych spod prawa. Jeśli nie wyciągniemy wniosków, wkrótce możemy obudzić się w Polsce, w której wyobrażać sobie nie chcemy.
„Rzeczywistość pokazuje, że masowa i pozaeuropejska imigracja do Europy kończy się nie tylko wzrostem przemocy i brakiem bezpieczeństwa dla Europejczyków, a zwłaszcza Europejek, ale także pokazuje, że multi-kulti jest pewną iluzją. Polacy mają prawo do własnego państwa. Polacy przez wieki walczyli o swoje państwo i nie mogą go stracić w tak głupi sposób, ponieważ masowa imigracja jest tym, co zachwiało posiadaniem własnego państwa przez Brytyjczyków, Szwedów i Francuzów”
– mówił publicysta portalu Nowy Ład Kacper Kita

Dlaczego musimy działać teraz – 6 września widzimy się w Warszawie!
Naród, który traci kontrolę nad swoimi granicami, traci także kontrolę nad własną przyszłością. Brytyjczycy, Francuzi, Szwedzi, wszyscy popełnili ten sam błąd. My mamy jeszcze wybór. Ale czas szybko się kończy.
Dlatego spotykamy się w Warszawie! Idziemy razem! Polska jest nasza!
6 września wyjdźmy, aby pokazać, że Polska nie jest i nie będzie miejscem bezkarności dla przybyszy, którzy nie szanują naszego prawa i kultury. Że nie pozwolimy, aby Bruksela i Berlin decydowały o tym, kto będzie mieszkał w naszym kraju.
Link do naszego wydarzenia na Facebooku: https://fb.me/e/c2MuYQKUC
Polska dla Polaków. Polacy dla Polski!
Brońmy naszego domu – zanim będzie za późno.
Pomóż nam walczyć o lepszą Polskę!
Walka z masową imigracją i obroną polskiej tożsamości nie jest jednorazowym wysiłkiem, ale ciągłą batalią o przyszłość naszego Narodu. Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” nie ustaje w mobilizacji Polaków do działania, w nagłaśnianiu zagrożeń płynących z narzuconej nam polityki migracyjnej i w organizowaniu manifestacji takich jak Marsz antyimigracyjny „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski”.
Abyśmy mogli nadal skutecznie stawać w obronie bezpieczeństwa Polaków, organizować akcje społeczne i głośno mówić „dość” wobec dyktatów Brukseli i Berlina – potrzebujemy Twojego realnego wsparcia. Każda wpłata to cegiełka w budowie Polski suwerennej i silnej – dołącz do nas i wesprzyj naszą działalność!
