Pomoc Polakom w Naddniestrzu – reportaż z wyjazdu
Kolejny raz wolontariusze kampanii Kocham Polskę oraz Marszu Niepodległości wyruszyli z pomocą do naszych rodaków mieszkających w Naddniestrzu. To już nie pierwsza taka misja i jak pokazuje poniższy reportaż, każda kolejna przynosi realne, wsparcie tamtejszej Polonii.
W wyjeździe wzięło udział 21 osób, w większości była to młodzież poniżej 30 roku życia. Do Naddniestrza pojechaliśmy czterema prywatnymi samochodami, żeby zmieścić wszystkich uczestników oraz dary, które mieliśmy przekazać potrzebującym rodakom. Był to przede wszystim sprzęt elektroniczny umożliwiający naukę języka polskiego.

Wsparcie Kancelarii Prezydenta RP
Jeszcze przed wyjazdem odbyliśmy wizytę w Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego, gdzie spotkaliśmy się z podsekretarz stanu, panią Agnieszką Jędrzak, z którą już wcześniej prowadziliśmy korespondencję i rozmowy na temat wsparcia naszej akcji. Ostatecznie udało nam się takie wsparcie uzyskać.
Kancelaria przekazała nam gadżety, gry oraz żywność, a także zapewniła wsparcie dyplomatyczne, dzięki któremu mogliśmy spokojnie przekroczyć granicę mołdawską. Co szczególnie ważne, z rąk Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej otrzymaliśmy uroczystą flagę dla Stowarzyszenia Polskiego „Polonia”. Takie wyróżnienie trafia do organizacji szczególnie zaangażowanych w działalność patriotyczną.
W tym miejscu Prezydentowi oraz całej Kancelarii, z panią Agnieszką na czele, należą się ogromne podziękowania. Okazane nam wsparcie było niezwykle istotne dla sprawnej realizacji całej akcji.
Tego samego dnia wieczorem wyjechaliśmy do Naddniestrza, starając się jak najmniej zatrzymywać po drodze. Kierowcy zmieniali się za kierownicą, dzięki czemu podróż przebiegała sprawnie i bez zbędnych postojów.


Dzień 2: przez Mołdawię do Naddniestrza
Drugi dzień upłynął nam przede wszystkim w podróży. Do samej Mołdawii dotarliśmy około godziny 17, a dzięki wsparciu dyplomatycznemu oraz pomocy polskiej placówki udało nam się sprawnie przekroczyć granicę, bez konieczności uiszczania opłat celnych.
Do Naddniestrza dotarliśmy późnym wieczorem, około godziny 23:30, czyli niemal dobę po wyjeździe z Polski. Na miejscu czekali już na nas nasi rodacy, którzy przygotowali niezwykle sympatyczne spotkanie powitalne. Po wspólnie spędzonym czasie udaliśmy się na odpoczynek, aby od rana móc w pełni skupić się na realizacji naszej misji.

Dzień 3: dary dla parafii i Stowarzyszenia Polskiego „Polonia”
Trzeci dzień rozpoczęliśmy od spotkania z członkami Stowarzyszenia Polskiego „Polonia” w miejscowym kościele katolickim, który w Naddniestrzu potocznie nazywany jest kościołem polskim. Nasi gospodarze przygotowali dla nas występy artystyczne, a my przekazaliśmy przywiezione z Polski dary. W imieniu kampanii Kocham Polskę głos zabrał członek zarządu Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” głos zbrał Marcin Osowski, który podziękował wszystkim za niezwykle serdeczne przyjęcie.
Tego dnia spotkaliśmy się również z księdzem Tadeuszem, któremu przekazaliśmy rzeczy o które prosił, tak potrzebne do codziennego funkcjonowania parafii i odprawiania Mszy Świętych, m.in. komunikanty, hostie, kadzidło, węgielki oraz olej do świec. Przywieźliśmy także duży podgrzewacz do wody, ponieważ poprzedni uległ awarii. Był on szczególnie potrzebny, ponieważ przy parafii, oprócz sali spotkań, działa także jadłodajnia dla najuboższych, w której każdego dnia przygotowywane są posiłki dla kilkudziesięciu osób.
Już wcześniej wsparliśmy parafię finansowo. Dzięki przekazanej darowiźnie udało się im wykonać kilka drobnych remontów. Warto przy tym podkreślić, że parafia utrzymuje się wyłącznie z ofiar wiernych i darowizn, dlatego każda forma pomocy jest dla nich niezwykle istotna.
Podczas spotkania z Polonią przekazaliśmy również laptopy dla najuboższych rodzin, które wcześniej nie miały sprzętu potrzebnego do zdalnej nauki języka polskiego. Następnie odwiedziliśmy siedzibę Stowarzyszenia Polskiego „Polonia”, gdzie zostawiliśmy Polską flagę przekazaną przez Prezydenta Karola Nawrockiego oraz kolejną część przywiezionych darów, w tym tablicę interaktywną. Dzięki niej zajęcia z języka polskiego mogą być ciekawsze, bardziej nowoczesne i dawać nauczycielom znacznie większe możliwości pracy z uczniami.



Dzień 4: Swoboda Raszków, komputer dla zespołu Swobodzianki i wzruszające spotkanie z Efimem
Kolejnego dnia pojechaliśmy do Swobody Raszków, miejscowości położonej około 20–30 kilometrów od Rybnicy, gdzie mieliśmy swoją bazę. Na miejscu spotkaliśmy się z zespołem pieśni i tańca „Swobodzianki”, który przygotował dla nas przepiękny występ z polskimi piosenkami.
W podziękowaniu przekazaliśmy miejscowemu Stowarzyszeniu oraz zespołowi komputer potrzebny do codziennej pracy administracyjnej, duże głośniki Bluetooth z mikrofonami, a także lodówkę i projektor z ekranem. Dzięki temu Dom Polski w Swobodzie Raszków będzie mógł jeszcze lepiej służyć miejscowej społeczności. Będzie można organizować tam spotkania, uroczystości, przyjęcia, a także wieczory z polskim filmem.
Tego samego dnia zostaliśmy zaproszeni przez rodzinę małego Efima, któremu podczas naszego wcześniejszego wyjazdu przekazaliśmy chodzik rehabilitacyjny. Efim zmaga się z porażeniem mózgowym. Podczas poprzedniej wizyty nie był jeszcze w stanie samodzielnie ustać przy chodziku. Dlatego niezwykle ucieszył nas fakt, że tym razem zobaczyliśmy zupełnie inny obraz. Efim swobodnie poruszał się po ogrodzie, bawił się z nami i z ogromną radością biegał w swoim sprzęcie.
Był to jeden z najbardziej wzruszających momentów całego wyjazdu. Mogliśmy na własne oczy zobaczyć, że pomoc, którą wspólnie przekazujemy, nie jest czymś abstrakcyjnym. Ona naprawdę zmienia codzienne życie mieszkajaćych tam polaków.
Po drodze nie zabrakło też małej przygody. W pewnym momencie zepsuł się nasz bus. Z pomocą przyszli jednak miejscowi, wśród nich ojciec jednego z naszych podopiecznych, który jest mechanikiem. Jego syn podczas wcześniejszej akcji otrzymał od nas łóżko rehabilitacyjne oraz wózek inwalidzki. Dzięki jego pomocy samochód udało się naprawić na miejscu i mogliśmy bez większych przeszkód kontynuować naszą misję.
Po powrocie do Rybnicy pojechaliśmy jeszcze na zakupy. Kupiliśmy pralki i lodówki, które następnie miały trafić do najbardziej potrzebujących osób z lokalnej społeczności, przede wszystkim do starszych mieszkańców. Dla nas mogą to być rzeczy zupełnie podstawowe, coś oczywistego, ale tam dla wielu rodzin i seniorów wciąż stanowią bardzo poważny wydatek.




Dzień 5: rozdanie sprzętu AGD i pożegnanie z Naddniestrzem
Ostatniego dnia uczestniczyliśmy razem z lokalnymi Polakami we mszy świętej, a następnie osobiście rozwieźliśmy zakupione pralki i lodówki po domach osób, które najbardziej ich potrzebowały. Odwiedziny w domach rodzin były pełne wzruszających chwil, bo dla wielu z nich zwykła lodówka czy pralka to prawdziwa zmiana jakości codziennego życia.
Łącznie rozdaliśmy kilkanaście sztuk sprzętu AGD, a po zakończeniu tej części misji ruszyliśmy w drogę powrotną do Polski.





Powrót i hołd ofiarom rzezi wołyńskiej
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy pomniku w Domostawie, aby oddać cześć ofiarom rzezi wołyńskiej. W imieniu kampanii Kocham Polskę oraz Marszu Niepodległości złożyliśmy tam kwiaty.
Tak zakończyła się nasza kolejna misja pomocy Polakom w Naddniestrzu.
Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli naszą akcję, wolontariuszom, darczyńcom oraz Kancelarii Prezydenta RP. Każdy przekazany dar, każda naprawiona pralka czy podarowany laptop to realna pomoc dla ludzi, którzy mimo dzielących nas granic nie zapominają o swojej polskości.
Bo choć granice państw mogą nas dzielić, to łączy nas wspólna historia, kultura, język i narodowa tożsamość.
Jeden Naród Ponad Granicami!
Polacy za granicą nie mogą zostać sami
Jeśli uważasz, że nasza praca ma sens, dołóż swoją cegiełkę do kolejnych wyjazdów i dalszej pomocy naszym Rodakom. Każda wpłata pozwala nam docierać tam, gdzie wsparcie jest naprawdę potrzebne, kupować niezbędny sprzęt, wspierać naukę języka polskiego i pomagać polskim rodzinom oraz organizacjom podtrzymującym polskość z dala od Ojczyzny. Wesprzyj naszą działalność i pomóż nam kontynuować misję.
Dzięki wspólnemu zaangażowaniu możemy zrobić jeszcze więcej.
